Życie to łez dolina
Czerni szarości czar.
Wszystko mi przypomina
Wielkość przyszłych kar.
Przewinie. Błąd.
Grzech?
Da się coś zmienić?
Ktoś mnie uratuje gdy zacznę wołać z sieni?
POMOCY!!!
Nikt mnie nie słyszy.
POMOCY!!!
Na próżno starania.
Nic i nikt już nie uratuje mej duszy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz